„Roma”

Plakat do filmu. Pobrany ze strony: https://pl.romamovie.com/

„Roma” to film do którego scenariusz napisał i wyreżyserował Alfonso Cuaron, reżyser meksykańskiej narodowości. Film pojawił się w całej swej okazałości dla świata na Netflix’ie w roku 2018. W głównych rolach zostali obsadzeni: Yalitza Aparicio w roli głównej bohaterki opowieści, noszącej imię „Cleo” drugą główną rolę jej opiekunki i pracodawczyni dostała Marina de Tavira, obie panie to meksykańskie aktorki. Oczywiście film to nie tylko te dwie kobiety, występuje wielu aktorów, bez których film nie byłby kompletny, a są to osoby ( które tutaj wymienię z imienia i nazwiska, pozwalając czytelnikowi na własny, osobisty resarch ): Nancy García, Fernando Grediaga, Verónica García , Jorge Antonio Guerrero, Marco Graf, Daniela Demesa , Diego Cortina Autrey, Carlos Peralta oraz kilka innych osób.

Film został nagrodzony wieloma nagrodami oraz zdobył międzynarodowe uznanie. Film jest osobistą opowieścią z życia autora, najbardziej wnikliwą bo opowiadającą o jego dzieciństwie w powiązaniu z kompleksową historią życia jednej z ważnych kobiet w jego życiu w którym rzecz jasna uczestniczył także jako obserwator.

„Roma” jest to film który zrobił na mnie wrażenie, ale jednocześnie mam świadomość, że jego tematyka może jednych zafascynować a drugich zanudzić. Film jest czarno – biały. Dawno nie oglądałam czarno – białego filmu. Pierwsze kadry w których umieszczone są jednocześnie informacje w formie napisów wprowadzających dotyczących powstania filmu, są zastanawiające, proste i artystyczne; jest to po prostu mycie i polewanie od czasu do czasu wodą posadzki, która jak się później okazuje jest wąskim podjazdem, gdzie główni bohaterowie filmu parkują swoje samochody, który następnie zamyka się jak bramę wjazdową. Czarno – białe obrazy które zmieniają się jak abstrakcje malowane polewaną z wiadra farbą, a dźwięk chlustającej wody dodaje temu obrazowi wyrazu jakiejś niespotykanej a jednocześnie niepokojącej melodii. Cały film zresztą jest jak gdyby takim artystycznym kolażem kadrów zdjęć przedstawiających ludzi, wnętrza, krajobrazy miasta i przyrody, dopiero kiedy aktorzy zaczynają się odzywać orientuję się, że przecież oglądam film. A jeśli chodzi o aktorów, to aż wstyd ich w taki sposób nazwać, dlatego, że są oni wpleceni w całość obrazu, jakby to nie był film, a raczej obserwowanie osób w tym obrazie występujących w ich zwykłym, codziennym życiu, bez scenariusza, reżysera i mnóstwa sprzętu do filmowania. Tak naturalistyczne przedstawienie, że aż nieprawdziwe.

Później okazuje się że to krzątająca się dziewczyna, myje podłogę, a następnie zamyka się w pomieszczeniu i chwilę nie ma jej w kadrze, a jednak w żadnym przypadku nie staje się on nudny, gdyż znajduje się na nim klatka schodowa z metalowych konstrukcji oraz trzy zawieszone klatki z ptakami, które umilają moment swoim śpiewem kiedy pozornie nic się nie dzieje. W tym filmie jest wiele takich momentów, są to momenty które sprawiają że widz ma chwilę czasu by się zastanowić, pokontemplować, ujrzeć to co jest niewidzialne. A w tym momencie, to co jest niewidzialne, to korzystanie bohaterki tego filmu z toalety, dopiero gdy z niej wychodzi z jej ust wydobywają się pierwsze słowa , które są kierowane do psa. Po czym ona znowu znika, zamykając drzwi za sobą.

Dalsza część filmu, jest taka: że pozornie smutna, lecz jednak kiedy osoba ma swoją własną drogę którą jest dane jej podążać, to okazuje się, że jednak to co mogłoby być uznane jako smutna egzystencja, jest tym co człowieka wyzwala z jego własnych ograniczeń.

Trzeba wziąć pod uwagę, że rzecz dzieje się w latach 1970/1971, w tamtejszych czasach w Meksyku, w niedalekiej miejscowości od jego stolicy w miejscu gdzie autor się wychowywał, pod opieką kobiety która zajmowała się nim i jego rodzeństwem: sprzątając, podając jedzenie, uczestnicząc w jego i rodzeństwa życiu.

Myślę, że film warto obejrzeć, dlatego, że pomimo tych nagród które uzyskał, nie jest żadną nadmuchaną produkcją, a raczej jest to opowieść uniwersalna dotycząca wielu rodzin, przeplata się tutaj opiekuńczość, pojęcie miłości, zdrady, niespodziewanej i niechcianej ciąży, relacje pomiędzy ludźmi którzy stworzyli związek przypadkowo i lojalności a także jej braku w różnych wydaniach, co więcej polityczne powiązania z wyznaniowym podejściem do życia i uniknięcia odpowiedzialności za założenie rodziny w związku z tym oraz wiele innych interesujących zagadnień.