Tamara de Lempicka – malarka z okresu dwudziestolecia międzywojennego.

„Moim celem nigdy nie było ‚kopiowanie’, ale tworzenie jasnych, błyszczących kolorów i wydobycie elegancji z moich modeli.”

Tamara de Lempicka

„Autoportret (Tamara w zielonym Bugatti)”

Kiedy patrzysz na obrazy Tamary de Lempickiej, wiesz, od razu, kto je namalował. Artystka tworząca w okresie dwudziestolecia międzywojennego, niewątpliwie stworzyła swój styl, który adekwatnie odnosił się do epoki w której tworzyła najowocniej. W późniejszych latach, co widać w jej obrazach dzieje się coś, co jakby tworzy to malarstwo bardziej płynne i mniej konturowe. Widać wyraźnie w owych pracach, że idzie z duchem rozwijających się nurtów w sztuce, takich jak kubizm, surrealizm, abstrakcja, zachowując jednak pierwiastek własnej osobowości. I tak dzieje się zarówno w sztuce jak i w życiu osobisto – towarzyskim.

Postacie malarki są charakterystyczne, bo niczym monumentalne, pełne rzeźbiarskiego modelunku ciała, wyłaniają się z płótna jak antyczne posągi. Wychodzą na pierwszy plan, pod biało – złotą cielistością ciała, podkreślonego dominantą kolorystyczną szaty lub soczystego odcienia szminki czy ułożonej starannie fryzury. Wszystkie zachwycają zmysłowością i kuszą nieokreślonym erotyzmem, który przejawia się w ich zalotnych, uwodzicielskich czy rozmarzonych spojrzeniach, a także bardziej bezpośrednio: odpowiedniej dawce roznegliżowanego ciała w towarzystwie eleganckich tkanin; przyodziane ciała delikatnymi draperiami przykuwają oczy, ukazując ich nowatorskość w przedstawieniu, jak wyjątkowy warsztat malarki.

Tak ogólnie określić można malarstwo artystki. Pierwszy obraz, który mi się nasuwa by tutaj przytoczyć to „Autoportret (Tamara w zielonym Bugatti)”. W tym autoportrecie, pomimo że, artystka jest ubrana ‚od stóp do głów’ i do tego, zakryta umiejętnie namalowaną blachą samochodu, to z jej oczu płynie w kierunku widza to właśnie charakterystyczne spojrzenie, widoczne w innych obrazach autorki. Senne, półprzymknięte oczy, a usta przyozdobione czerwoną szminką, w tym kolorze, nieco bardziej podkreślają pewność siebie postaci, jej zdecydowanie, a jednocześnie zmysłowość i samoistne uwodzenie. Nic więcej, jak dominująca i samokierująca sobą kobieta z jasno określonym celem.

Obraz został zamówiony do niemieckiego magazynu na okładkę. Obecnie znajduje się w kolekcji prywatnej. „Autoportret (Tamara w zielonym Bugatti)” namalowany w 1925 roku farbami olejnymi na płótnie, o wymiarach 35 x 26 cm, szybko stał się rozpoznawalny i do dziś jest wizytówką dzieła dokonanego przez artystkę.

Przypisy:

  • „Lempicka” Gilles Neret, Wydawnictwo Taschen
  • Wikipedia. Wolna Encyklopedia Internetowa