Kolorowe warzywa z kaszą jaglaną (leczo)

Danie jest pełne kolorowych warzyw i dosyć kwaskowate. Wegetariański pomysł na lunch lub obiado-kolację. Danie podane z chlebem doskonale syci na dłużej.

1/2 małej cukinii

1/2średniej marchewki

1/2 małej dyni patison

1/2 papryki czerwonej

1 pomidor

1 centymetrowy kawałek imbiru

2 łyżki sosu pomidorowego

1 łyżka oleju kokosowego

17 łyżek wody ( około, może być potrzebne więcej)

1 łyżka soku z cytryny

1/2 łyżeczki soli himalajskiej plus dwie szczypty

6 łyżek kaszy jaglanej

1 łyżka pietruszki siewnej

szczypta gałki muszkatałowej

 

Cukinię skroiłam w plasterki. Marchewkę skroiłam w plasterki a następnie przekroiłam na pół. Patisona skroiłam na półplasterki, a nastepnie przekroiłam na pół. Czerwoną paprykę pokroiłam w kostkę. Pokrojone warzywa ułożyłam na talerzu. Pomidor umyłam, ponacinałam skórkę, umieściłam w miseczce a następnie zalałam ugotowaną w czajniku wodą, odstawiłam na moment i obrałam ze skórki. Kawałek imbiru obrałam i skroiłam drobno.

Załączyłam palnik i ustawiłam na średnią temperaturę. Olej kokosowy włożyłam do garnka i poczekałam do momentu gdy się roztopi. Najpierw dodałam marchewkę, gdyż jest najtwardsza z warzyw, które użyłam. Podsmażyłam ją kilka minut do momentu gdy stała się półtwarda. Następnie dodałam paprykę i smażyłam kilka minut, wlałam 5 łyżek wody i pomieszałam. Kolejno dodałam patisona i cukinię równoczesnie oraz imbir i sok z cytryny. W tym czasie gdy składniki duszą się na średniej temperaturze palnika obieram pomidora ze skórki i kroję go na półplasterki a następnie w kosteczkę.

Dodałam do granka pomidora, szczyptę gałki muszkatałowej oraz 1/2 łyżeczki soli himalajskiej rożowej. Dodałam 6 łyżek kaszy jaglanej, dolałam 8 łyżek wody i zamieszałam dokładnie. Następnie dodałam dwie łyżki sosu pomidorowego. Pozostawiłam na małej temperaturze i dusiłam do momentu gdy kasza zrobiła się miękka.

Od czasu do czasu zamieszałam. Dolałam 2 łyżki wody i zamieszałam ponownie. Na koniec uzupełniłam danie pietruszką siewną, którą wcześniej poszatkowałam drobno. Dolałam odrobinę wody – 2 łyżki, dosoliłam a następnie wymieszałam.

Gotową potrawę ułożyłam w głębokim talerzu i podałam z dwoma kromkami chleba słonecznikowego.